Kamila

błogosławiona Kamila Baptysta Verano
żeńska forma łac. Camillus, prawdop. imię pochodzenia etruskiego, znaczenie nieznane

Urodziła się we Włoszech, w miasteczku Camerino, w 1458 roku, w książęcej rodzinie. Starannie jak na owe czasy wykształcona, bogata, ze świetnymi perspektywami, od dziecka pobożna. Podobno mając niecałe 10 lat postanowiła w każdy piątek pokutować, by uczcić Odkupiciela. Podobno z czasem przestała się ograniczać do piątków.
Prawdziwy numer wykręciła rodzicom w  1481 roku,oświadczając, że niech robią co chcą, ona wstępuje do klarysek – i zrobiła co chciała, zupełnie nie oglądając się na protesty. Wraz z habitem otrzymała imię Baptysta. Miała 23 lata. Rodzice po trochu z sytuacją się pogodzili, ufundowali nawet klaryskom nowy klasztor. W tym samym klasztorze Kamila kilkakrotnie była przełożoną.
W życiu zakonnym Kamila nie porzuciła swych ulubionych praktyk pokutnych. Z miłości do Ukrzyżowanego wiele pościła, zupełnie nie oglądając się, czy to akurat piątek czy nie, ofiarowywała Mu ból swych chorób – a zdaje się chorowała dość często - i rygorystycznie przestrzegała zakonnej karności. Inne utrapienia przychodziły z zewnątrz: z jednej strony jej rodzina na skutek zatargów traci majątek, ojciec i bracia zostają zamordowani – a Kamila modli się za morderców. Z drugiej strony duchowe ciemności, którym trzeba dzielnie stawić czoła.
Lecz jeśli w życiu duchowym tej zakonnicy bywały noce, to doświadczała też Bożych niezwykłości. W widzeniach często rozmawiała ze św. Klarą, miała dar przewidywania przyszłości i czytania w ludzkich sercach. Przeżywała radość mistycznych zjednoczeń z Chrystusem. Pisała trochę o tym, zostało po niej ponad dwadzieścia łacińskich tekstów pisanych wierszem i prozą. A pisała pięknie.
Umarła w czasie epidemii w 1524 roku, w wieku 66 lat. Beatyfikowana w roku 1843, spoczywa w „swoim” klasztorze w Camerino. Taka zwykła zakonnica, żyjąca tylko po to, by „oddać Mu miłość za miłość, zadośćuczynienie za zadośćuczynienie, krew za krew, śmierć za śmierć.” Boży znak dla świata.

1 komentarz:

  1. O kurcze jaki fajny blog! Jak tylko będę mieć więcej czasu, to wpadnę na dłużej i poczytam :))

    OdpowiedzUsuń