Hiacynta

Klarysa Merescotti, święta Hiacynta Merescotti
żeńska forma łac. Hyacinthus, od gr. Hyakinthos, imienia postaci z mitologii greckiej, także kwiatu i kamienia szlachetnego, nazwanych tym samym imieniem.

Urodziła się w 1585 roku w Vignanello we Włoszech. Pochodziła bardzo ważnej i bardzo bogatej rodziny książęcej. Na chrzcie otrzymała imię Klarysa. Podobno żyła sobie tak bezstresowo, że aż zaniepokojony tym ojciec oddał ją pod opiekę sióstr klarysek w niedalekim Viterbo. Musi się jej tam podobać, bo dziewiętnastoletnia Klarysa decyduje się zostać zakonnicą. Otrzymuje imię Hiacynty i żyje sobie niemal tak samo bezstresowo, jak dotąd. Przecież jest księżniczką, która „robi Bogu łaskę”, bo zdecydowała się na życie zakonne...
Obawiam się, że na początku sama Hiacynta tak to właśnie widzi. Specjalne wygody i przywileje, jakimi się cieszy wśród zakonnic, wydają się jej naturalne. Błogie nicnierobienie, spotkań towarzyskich do woli (klauzura... eee... jaka klauzura? Posłuszeństwo? Ubóstwo? Jestem przecież księżniczką!) Inne siostry były podobno najnormalniej w świecie zgorszone. A przełożeni nie robili nic. Rodzina Merescottich była zbyt bogata...
Tak mija dziesięć lat. I gdzie obawiali się zainterweniować ludzie, wkroczył Bóg. Hiacynta zapada na bolesną chorobę. Leży, cierpi, myśli. Rozmawia ze spowiednikiem. Powolutku dochodzi do wniosków. I zmienia się całkowicie.
Po wyzdrowieniu po pierwsze bierze się do roboty. Opiekuje się nowicjuszkami i pensjonariuszkami. Zakłada stowarzyszenia, które będą opiekować się ludźmi starszymi i chorymi. Sama nawet zbiera jałmużnę dla potrzebujących. Chodzi po więzieniach i przytułkach, gdzie w najprostszy (i wymagający największej pokory) sposób służy ludziom.
Druga strona tej przemiany to coraz większa głębia modlitwy. Dziewczęta, którymi się opiekuje, mówią, że Hiacynta ma dar czytania w sumieniach. Mówi się też o ekstazach na modlitwie i proroctwach. Chyba wtedy powstaje jej książeczka „Rady duchowe, jak prowadzić dusze do miłości Jezusa i Maryi”. I to właśnie Hiacynta wprowadza (szeroko niegdyś rozpowszechnione) czterdziestogodzinne nabożeństwo, kończące karnawał i wprowadzające w Wielki Post.
Hiacynta umiera 30 stycznia 1640 roku. Ma 55 lat. Kanonizowana w 1807 roku. Boża księżniczka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz