Dorota

święta Dorota, Dorota z Cezarei
żeńska forma łac. imienia Dorotheus, od gr. doron „dar” i theos „bóg” – „dar Boży”

Jedyne wiarygodne źródło, jakie mamy, Martyrologium rzymskie, stwierdza, że zginęła z wyroku Saprycjusza, namiestnika Kapadocji. Najpierw ją torturowano, potem skazano na ścięcie. Jako dodatek podana jest informacja, że na widok jej śmierci nawrócił się na chrześcijaństwo pewien młody mówca imieniem Teofil, który także został zabity. Tyle historia. Jakże jednak, przy tak tajemniczo-romantycznych okolicznościach, nie mogła wokół postaci Doroty nie narosnąć legenda.
Podobno żyła około 300 roku w Cezarei i była córką rzymskiego senatora. W czasie prześladowań chrześcijan przez Dioklecjana początkowo siedziała cichutko „na zapleczu”, nie występując publicznie (wszak była kobietą), lecz dyskretnie wspierając prześladowanych i ich rodziny. Przy tym przyłapał ją Saprycjusz, namiestnik Kapadocji. Przyznała się do chrześcijaństwa, została uwięziona i poddana torturom. Bita i męczona, uśmiechnęła się w pewnym momencie tak przekonująco, że niejaki Teofil z przekąsem spytał, z czego się tak cieszy. „Idę do niebiańskich ogrodów”, miała odpowiedzieć Dorota. „To podeślij mi z nieba koszyk róż i parę jabłek” – zadrwił Teofil. „Jasne”, uśmiechnęła się Dorota, „ale okaż się ich godny”.
Po doprowadzeniu na miejsce, gdzie miała zostać ścięta, Dorota zaczęła się modlić. Zobaczyła wtedy małego chłopca z koszykiem pełnym róż i jabłek. „Zanieś je Teofilowi”, zdążyła jeszcze powiedzieć, nim ją zabili. Teofil tymczasem, prowadząc miłą pogawędkę w towarzystwie przyjaciół, opowiadał im, jak to zażartował sobie ze skazanej. I ni z tego ni z owego w tej właśnie chwili stanął przed nim chłopak, a z nim jabłka i róże. „Dorota przysyła ci, co obiecała”, powiedział i znikł. W Teofila jakby piorun strzelił. Przyznał, że wiara Doroty jest prawdziwa – i, jak łatwo się domyśleć, został zabity parę dni potem. Tyle legenda.
Jakkolwiek było z jabłkami, różami i koszykiem, łatwo uwierzyć, że nieugięta wiara Doroty (i być może właśnie jej szczera radość, która z wiary bierze początek) doprowadziła do Boga Teofila, a może i wielu innych. Święta Dorota uważana jest za patronkę młodych małżeństw, a także botaników, ogrodników i – nie wiem dlaczego – górników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz