Klara

święta Klara z Asyżu, Chiara Offreduccio

łac. clara „jasna, wyraźna, jaśniejąca, głośna, zrozumiała, sławna”

wspomnienie obowiązkowe 11 sierpnia



Urodziła się w Asyżu w 1190 którymś roku. Podobno jej mama (imieniem Ortolana) jeszcze będąc w ciąży modląc się usłyszała, że to dziecko zalśni jaśniej niż słońce - i podobno stąd wzięło się imię Klary. Miała dwie siostry. Jej tato, praktycznie nigdy w domu nieobecny, ciągle gdzieś tam wojował (księstewka włoskie ustawicznie prowadziły między sobą wojny), dzieci wychowywała matka, która zarządzała też majątkiem i - jak wynika ze źródeł - często udawała się na pielgrzymki w różne święte miejsca. Tak Klara sobie rosła - "szlachetna, ciesząca się dobrą sławą, uprzejma i dworska".

Warto zauważyć, że święta Klara wyrosła z tej kultury - z opowieści o rycerzach Okrągłego Stołu, z Pieśni o Rolandzie, w może i wydealizowanej wizji miłości. O jej dzieciństwie do 12 roku życia wiele nie wiemy. Ponoć była piękna i pobożna (o to drugie nie było trudno w domu jej matki). Modlitwie poświęcała pewnie równie dużo czasu, jak słuchaniu rycerskich opowieści (na marginesie: słuchanie tych "bajek" pomogło wielu świętym), dla celów ascetyczno-pokutnych pod delikatnymi szatami zdarzało jej się nosić ubranie tkane z koziej wełny - gruby strój ubogiej służby, pamiętała o pomocy ubogim. Któryś ze świadków jej procesu kanonizacyjnego (świętą została ogłoszona dwa lata po śmierci) zeznał, że oświadczał się o jej rękę, a ona odpaliła go z miejsca, bez namysłu i nadziei. W tym czasie po Asyżu zaczął już się kręcić święty Franciszek (dziesięć lat od niej starszy) i Klara pozostaje wyraźnie pod jego wpływem. "Pomoc ubogim" zaczyna obejmować także podsyłanie żywności odbudowującym kościół - pod kierunkiem świętego Franciszka - biedakom, a pomysły na (ukryte na razie pod miękkością wierzchniego ubrania) życie w biedzie są też wyraźnie Franciszkowe. Spotykają się osobiście - w towarzystwie osób trzecich - dopiero, kiedy Klara dobiega osiemnastki. Podobno ona chciała go zobaczyć bardziej niż on ją, chociaż i on był ciekawy tej "dziewczyny bogatej w Łaskę". Rozmawiają. Po którejś rozmowie Klara zwraca się do biskupa Asyżu o zezwolenie, by mogła zostać siostrą Braci Mniejszych. W Palmową Niedzielę AD 1212 biskup daje umówiony znak zgody.

Tej samej nocy Klara wychodzi z domu i w Porcjunkuli (kościółku odbudowanym z gruzów przez Franciszka) składa śluby zakonne i przyjmuje habit. I natychmiast odchodzi do pobliskiego klasztoru benedyktynek, gdzie następnego dnia (ponoć przy ołtarzu) "nakrywa ją" szukająca jej rodzina. Próbują wyciągnąć ją siłą - podczas szamotaniny Klara podobno trzyma się tak mocno, że o mało nie zdziera z ołtarza obrusu, a z siebie zdziera zakonny welon, ukazując obcięte włosy, znak ślubów. Wtedy rodzina ustępuje - dla nich już jest "po ptakach", człowiek średniowiecza z Bogiem nie walczy. Zresztą wkrótce w ślady Klary pójdą obie jej siostry i matka.

Po kilku tygodniach od Klarowych obłóczyn "zaczątki" zakonu Ubogich Pań (klarysek) wynoszą się od benedyktynek do Porcjunkuli. Mają być dla Braci Mniejszych (franciszkanów) zapleczem modlitewnym - jako porządny średniowieczny zakon żeński przestrzegają ścisłej klauzury - nie wychodzą poza klasztor bez wielkiej potrzeby i zezwolenia, pracują, pokutują, modlą się, milczą.

Sióstr przybywało. Powstawały nowe klasztory we Włoszech, potem w całej Europie. Klara napisała dla nich regułę zakonną - pierwszą napisaną przez kobietę - i przez większość życia walczyła o zagwarantowanie klaryskom "przywileju ubóstwa" - w odróżnieniu od benedyktynek nie chce posiadać nawet "klasztornej" własności (np. w postaci gruntów rolnych, z których dochody systematycznie zapewniałyby klasztorowi utrzymanie). Ubogie Panie mają się utrzymywać tylko z kawałka ogrodu i z tego, co wypracują. Reguła zostaje zatwierdzona w 1228 roku (później zresztą zezwolenie zostaje cofnięte i Klara znów musi walczyć i wygrywa). A Klara jest już od dłuższego czasu chora, w tym czasie mniej więcej umiera święty Franciszek. Klara opłakuje go bardzo, w ostatnich latach bała się zresztą, że umrze wcześniej niż on "i że już go więcej nie zobaczy". O oglądaniu mówiąc - podobno pewnego razu jeszcze za życia Franciszka chora Klara nie mogła uczestniczyć w Pasterce, a poprzez "widzenie" uczestniczyła w Mszy, przez wzgląd na to wydarzenie ogłoszono ją potem patronką telewizji.

Klara żyła w swoim klasztorze jeszcze wiele lat, zmarła w 1253 roku, dobijając sześćdziesiątki. Pozostało po niej wiele niesamowitych pism, także listów. Legendy przypisują jej - na równi z Franciszkiem - udział w wielu cudownych wydarzeniach, które - szukając prawdy - zapewne w trzech czwartych należałoby odrzucić. Z tego, co napisała, wyłania się jednak bez potrzeby udziwnień i upiększeń niesamowity obraz świętej Klary. W średniowieczu, ascetycznym do bólu, ona troszczy się, by siostry dbały o siebie, wyraźnie wskazując na... konieczność kąpieli, a słabym i chorym zaleca, by powstrzymały się od postów. "Nie mamy ciała ze spiżu, a wola nasza nie jest z kamienia" - pisze - "ofiara powinna zawsze być zaprawiona solą roztropności" (list 3 do Agnieszki Praskiej).

Klara kocha życie. Potrafi zachwycać się przyrodą, ale przechodzi dalej - do "Tego, którego piękność podziwiają słońce i księżyc" (ibid.) Jako zakonnica czuje się oblubienicą Pana - niesamowite są typowo "dworskie", romantyczno-miłosno-nieerotyczne przecież nawiązania do Pieśni nad pieśniami, spotykane niemal bez przerwy w jej listach. "Oblubieńcze niebieski, pobiegnę i nie ustanę, dopóki nie wprowadzisz mnie do domu wina, dopóki lewa Twa ręka nie będzie pod moją głową, a prawa obejmie mnie łagodnie, dopóki nie ucałujesz mnie najsłodszym pocałunkiem Twych ust" - pisze, o zgrozo, ta średniowieczna (sic!) zakochana w Bogu zakonnica w liście do św. Agnieszki (chyba jej nawet przy tym specjalnie nie bulwersując). Bo Klara po prostu Chrystusa kocha. Dla Niego - nie dla Franciszka - podejmuje i konsekwentnie prowadzi życie w ubóstwie. Jak na swoje czasy Klara skandalicznie często - raz na dwa tygodnie - przyjmuje komunię i nie przypadkiem jedna z gałęzi klarysek istniejących do dziś otrzymała przywilej wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu - można by powiedzieć, że mają to po "matce". Natomiast opowiadania, jak to Klara obroniła Asyż przed Saracenami wynosząc z kościoła konsekrowaną Hostię, włożyłabym raczej między wspomniane bajki. Jeżeli pomogła to zapewne bardziej przez modlitwę.
Święta Klara jest patronką zakonu klarysek i kapucynek, a także Asyżu, bieliźniarek, hafciarek, praczek, radia i telewizji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz